Jeszcze letnie pazurki, motyle rządzą!

Witam po dłuższej przerwie. 
Powroty są trudne jednak mam nadzieję, że przyjmiecie mnie miło i z uśmiechem :)

Ostatnio w moim życiu sporo się zmieniło, były wzloty i upadki. Problemy ze zdrowiem zdominowały moje życie, mało było czasu na bloga i inne przyjemności. Jednak dzięki wsparciu kochającego Męża, rodziny i przyjaciół daliśmy radę :)
W między czasie zapadły decyzje o zmianie otoczenia, przeprowadzka, urządzanie się w nowym miejscu. Można powiedzieć, że jesteśmy w końcu na prostej więc postanowiłam powolutku wrócić do blogowania. 

Moje pazurki są aktualnie w opłakanym stanie, więc pokaże Wam moje "stare" pazury :)
Jeszcze letnio, kwiaty i motyle. 




Jesienna aura nie działa na mnie dobrze więc jeszcze odrobina lata na pazurkach :)

Buziaki i do następnego!

Kropki, kropeczki


Hej, 
dziś mam dla Was pazurki Ewki. 
Zrobione już jakiś czas temu ale są ;)



Lakiery użyte do zdobienia to semilac 105 stylish gray oraz 023 banana. 
Połączenie kolorystyczne które bardzo mi się podoba.


Lubicie takie połączenia kolorystyczne?

Buziaki!

Odżywka Long 4 Lashes AA Oceanic


O pięknych, długich podkręconych rzęsach marzy chyba każda z nas, prawda? :)
Ja również bo jakby inaczej. 
Moje rzęsy do tej pory były krótkie, proste, jedynie na gęstość nie mogłam narzekać ale co mi po niej skoro po wytuszowaniu i tak szału nie było? 
I tak będąc kiedyś na zakupach spontanicznie zakupiłam odżywkę Long 4 Lashes AA Oceanic. 
Aktualnie zużywam już drugie opakowanie odżywki i jestem na tak!
Dlaczego?


Moje rzęsy w końcu są widoczne bez tuszu, dłuższe i delikatnie podkręcone. Po wytuszowaniu w końcu podkreślają oko, są długie i podkręcone, ciemne rzęsy miałam zawsze więc ciężko mi powiedzieć czy odżywka miała wpływ na ich kolor.  


Aplikacja odżywki jest dziecinnie prosta. Pędzelkiem który bardzo przypomina pędzelek od eyelinera nakładamy preparat wzdłuż linii rzęs, raz dziennie. Przyznam szczerze, że teraz odżywki nie stosuję codziennie tylko jaki mi się przypomni a i tak efekty ciągle są. Nie zauważyłam osłabienia rzęs, dalej są długie i podkręcone. 
Nie odczuwam też żadnych skutków ubocznych w związku ze stosowaniem preparatu, żadnego pieczenia, swędzenia. Odżywkę nakładam starannie, nie zbyt dużą ilość aby płyn nie dostał się do oka co moim zdaniem jest ważne ponieważ w składnie odżywki znajduję się lek na jaskrę (bimatoprost). 


Biorąc pod uwagę cenę (nie zapłaciłam za nią więcej niż 50zł, polecam aptekę Gemini gdzie kosmetyki możecie dostać w naprawdę fajnych cenach) jestem bardzo zadowolona. 
Zapewne nie są to takie efekty jak przy stosowaniu kultowego Revitalah-a ale też przedział cenowy inny. 
Być może kiedyś zdecyduję się na zakup droższych odżywek, ale póki co ta mieści się w granicach rozsądku i spełnia swój cel. 

Macie swoje ulubione odżywki do rzęs?
A może natura obdarzyła Wam taki rzęsiorami że nie potrzebujecie żadnych wspomagaczy? 
Jeśli tak to zazdroszczę ;)
Buziaki!

Mięta, dmuchawiec oraz efekt szmaragdowy


Cześć!
Dziś mam dla Was kolejne pazurki. 
Naturalna płytka utwardzona akrylem, na serdecznym palcu dmuchawiec namalowany rapidografem, na środkowym wtarty efekt szmaragdowy od Indigo. 



Lakier pochodzi z Indigo, kolekcja Natalii Siwiec, niestety nie pamiętam nazwy.


Buziaki!

Kolejne w odcieniu nude


Hej, 
porządków w folderach ciąg dalszy i kolejne znalezione mani, znów delikatnie :)



Cieniowanie wykonałam żelem indigo sugar effect i przed utwardzeniem wykonałam wzorek (esy-floresy ;) ostrym patyczkiem do skórek. 
Hop do lampki i wzór gotowy :)
Oczywiście całość pokryta topem. 


Znów jasno, delikatnie, kobieco :)

Lubicie takie zdobienia? 

Buziaki!

BornPrettyStore- BP - 75, piórka w wersji nude


Wszędzie neony a u mnie na pazurkach semilac 135 frappe, delikatny nudziak oraz semilac 002 delicate french a na nim biały stempel z płytki BP-75 odbity białym lakierem do stempli Konad. 


Odbite stemple to delikatne piórka które na żywo są bardziej widoczne niż na załączonych fotografiach :)





Przepraszam za suche skórki, nie mam nic na swoje usprawiedliwienie ;)

A co u Was gości na pazurkach? 

Buziaki!

Rapidograf - kolejny wzornik gotowy


Gdy tylko czas mi na to pozwala staram się uzupełniać puste miejsca na moich wzornikach. Jakiś czas temu udało mi się skończyć kolejny, w całości zdobiony rapidografem. 


Posiadam rapidograf Rystor 0,18 mm.




Wiem, że moim wzorom daleko do ideału, ale ciągle staram się poprawiać swoje umiejętności a, że praktyka czyni mistrzem potrzebuję milion takich wzorników i kolejny milion żywych modelek ;)


Swój rapidograf posiadam dobre kilka miesięcy i nic się z nim nie dzieje. Swój pierwszy niestety uśmierciłam. 
Staram się regularnie uzupełniać wodę w zatyczce i rozpisywać go codziennie, wystarczy kreska na kartce i jest ok. 
U mnie ta metoda bardziej się sprawdza niż czyszczenie pisaka po każdym użyciu i napełnianie go za każdym razem gdy chcę go użyć. Pewnie więcej by leżał nieużywany ;)

Posiadacie rapidografy? 
 Dajcie linki do swoich zdobień wykonanych przy użyciu pisaka :)


Buziaki!

Lirene - ultra-nawilżający płyn micelarny z błękitną algą


Płyn micelarny to kosmetyk który zawsze musi być na półce w mojej łazience. Wieczorem wykonuje nim wstępny demakijaż, rano przemywam nim twarz przed nałożeniem kremu, idealnie się sprawdza na wyjazdach, gdzie czasami w "warunkach polowych" nie mam dostępu do bieżącej wody. Kosmetyk niezastąpiony :)
Lubię testować nowe kosmetyki więc gdy mój ulubieniec z Garniera dobijał dna w moje łapki wpadł Lirene ultra-nawilżający płyn micelarny z błękitną algą o którym troszkę Wam opowiem. 

Zapraszam :)


Płyn zamknięty jest w dużej ekonomicznej butelce (400ml) zamykanej na klik/zatrzask.
Butelka przezroczysta z etykietą z błękitnymi akcentami i granatowymi napisami. 
Napisy się nie zdzierają, butelka pomimo iż przeżyła ze mną kilka podróży dalej wygląda estetycznie. 


Zapach przyjemny, dość intensywny jednak mi to nie przeszkadza. 





Jak się sprawdził? U mnie bardzo dobrze. Nie podrażnia, skutecznie usuwa makijaż (nie wiem jak z makijażem wodoodpornym), skórę pozostawia przyjemnie świeżą, nie pozostawia uczucia ściągnięcia. 
Dodatek mikroelementów soli morskiej i gliceryny zapobiega utracie nawilżenia, koi podrażnienia. 
Wiele płynów micelarnych przy demakijażu powoduje u mnie pieczenie oczu jednak na szczęście przy używaniu tego kosmetyku nie ma mowy o pieczeniu. 



Podsumowując, ultra-nawilżający płyn micelarny z błękitną algą marki Lirene spełnił moje oczekiwanie.
W skuteczny jednak delikatny sposób usuwa makijaż, nie podrażnia wrażliwej skóry wokół oczu, delikatnie koi oraz pozostawia skórę odświeżoną bez uczucia ściągnięcia. 
Dodatkowy plus za dużą pojemność w fajnej cenie ok 20 zł. 

Znacie ten kosmetyk?


Buziaki!




Mozaika na pazurkach w towarzystwie mięty


Cześć Dziewczyny!

Mieszkanie prawie posprzątane, pranie zrobione, nawet toaletka doczekała się generalnych porządków jeszcze tylko szafa została ale na dziś już dość tych porządków więc będzie post :)

Oczywiście pazurki :)


Ponownie geometryczne zdobienie tym razem w towarzystwie mięty. 
Naturalna płytka wzmocniona akrylem. 




Lubicie miętę na pazurkach? 

Lecę oddać się odpoczynkowi przy dobrej lekturze :)
Co aktualnie czytacie?
Macie jakieś ulubione kobiece powieści godne polecenia? 


Buziaki i miłego wieczoru!

Nowość do zdobienia paznokci - pędzelek od Julia Nessa


Witam wieczorową porą :)

Dziś przybywałam, aby zaprezentować Wam pędzelek którym zrobimy precyzyjne zdobienia a przy okazji będzie cieszył oko klientek jak i nasze ;)
Gdy tylko zobaczyłam na Instagramie Julii ten pędzelek wiedziałam, że wcześniej czy później muszę go mieć. Na szczęście było to wcześniej niż później i mam. 



Widzicie jaki cieniutki i precyzyjny?
Długość włosia wynosi 5 mm.


Pędzelek wykonany z metalu, solidny, wypełniony perełkami, posiada logo sklepu a na zatyczce ma cyrkonie.


Widzicie te urocze serduszko w środku z cyrkonii? :)


Koszt pędzelka to 44,90 zł plus ewentualny koszt wysyłki.

Pierwsze próby malowania wzorków mam za sobą i bardzo fajnie się nim maluje, przy odrobinie wprawy możemy uzyskać cienkie i precyzyjne linie.
Póki co mój ulubieniec z Indigo poszedł w odstawkę na rzecz tego przyjemniaczka ;)


Cena dość wysoka jednak jestem zadowolona z zakupu. 
Jako typową srokę cieszy mnie bardzo wygląd pędzla więc rozumiecie, że musiałam go mieć? ;)

Jako "pędzlomaniaczka" zamówiłam kolejne pędzle do zdobień z BPS i gdy tylko dojdzie przesyłka będę testować, porównywać :)

Lubicie takie gadżety?
Czy pędzel nie skradł Waszego serca?

Macie swoich ulubieńców do zdobień? 
Piszcie co lubicie i polecacie :)

Miłego wieczoru!

Znów rapidograf


Ostatnio robię porządki w folderach ze zdjęciami tak więc zasypuję Was zaległymi pracami :)
I znów zdobienie rapidografem, kwiaty zrobiły szał i każda Pani chciała ten sam motyw. 



Hybryda nałożona na naturalną płytkę.  
Niestety nie pamiętam co to za kolor. 




Jak widzicie rapidograf robi szał, sama uwielbiam robić nim wzorki bo daje wiele możliwości. 

A jaki jest Wasz ulubiony sposób na zdobienie paznokci?

Chętnie poczytam więc linki do siebie zostawiajcie w komentarzach :)

Buziaki!

Zdobienie rapidografem plus efekt syrenki


Hej, 
mam dla Was kolejne zaległe pazurki, tym razem naturalna płytka wzmocniona żelem i na to hybryda. 
Na serdecznym palcu zdobienie wykonane rapidografem, na małym efekt syrenki. 



Zdjęcie niestety kiepskiej jakości ale ciężko nam się współpracowało z modelką ;)

Buziaki!



Geometrycznie i kolorowo


Hej :)

Ponownie dużo kolorów i geometrycznie. 
Zdobienie w całości wykonane lakierami Semilac, róż to 007 Pink Rock, żółty 040 Canary Green, czarny wzorek zrobiony czarnym żelem do zdobień Indigo. 

  

Canary Green nałożyłam na biel, aby odcień był intensywny i nasycony. 




Buziaki! :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...